
Planowałam ten haft już od dawna, wreszcie kupiłam len, przygotowałam nitki i zaczęłam, ale w międzyczasie przyszła nagła potrzeba wyszycia samplera w kratkę. Cafe musiało poczekać. Kiedy sięgnęłam po nią ponowie okazało się, że źle zaczęłam, pomyliłam kierunki na tkaninie. Ten haft będzie miał wymiary ok 23 x 92 cm, kupiłam len obrazkowy 30 ct w kolorze kość słoniowa o wymiarach 70 x100 i zaczęłam wyszywać wzdłuż tych 70 cm. Sprułam, na szczęście niewiele tego było, kawałek ramek i pierwszego urządzenia do parzenia kawy.
Zaczęłam się jednak zastanawiać czy powinnam haftować 2 nitkami muliny czy jedną. Len 30 ct to jak aida 15 - gdyby taka była, ale na lnie zupełnie inaczej układają się nitki. Spróbowałam jedną i jest lepiej, tak mi się wydaje.
Wyhaftowałam kawałek i znowu poczułam ' mus' zrobienia czegoś innego. Cafe z priorytetu została zdegradowana do przerywnika :)
Wzorek wypatrzyłam na blogach u Francuzek, udało mi się zdobyć zdjęcie, zmieniłam kolor na bardziej pasujący, bo hafcik będzie miał specjalne przeznaczenie.

A jak haftowałam ? jak za dawnych czasów :))) rysowałam poszczególne ramki na kartce w kratkę ze zdjęcia wyświetlonego na ekranie komputera. Kiedyś wiele wzorów w ten sposób kopiowałam z różnych zagranicznych gazet spotkanych gdzieś tam przypadkiem, czy ktoś to jeszcze pamięta ???

Jak go zagospodaruję zobaczycie niebawem, teraz jestem na etapie kombinowania, szukania materiałów i podglądania Francuzek.
Chodzę głównie po robótkowych blogach, skutek jest taki, że to bym chciała i to jeszcze bym chciała... no i muszę trenować silną wolę. Ale TG Cafe jest piękne...
OdpowiedzUsuńPrzerywnik uroczy, też bym go zrobiła. No i umieram z ciekawości, co też będzie dalej :-))
Kopiowałam wzory w sposób, o którym piszesz. Nawet dzisiaj coś tam od czasu do czasu rozrysowuję w ten sposób.
moja znajoma zawsze mi pisze : osiołkowi w żłobie dano .. chętnie bym haftowała 20 wzorów na raz, zaczynam jeden a następnych 5 strasznie mi się podoba :-) powinnam być odcięta na rok od internetu
OdpowiedzUsuńpiękne prace, pozdrowienia Ewa
Fajne to zielone guziczkowo :-) Ciekawe, co Ty znowu fajnego wymyśliłaś?
OdpowiedzUsuńA poza tym jedna mała uwaga - bardzo lubię tu do Ciebie przychodzić, oglądać i czytać Cię (szkoda, że tak rzadko!), ale jednocześnie wpadam w kompleksy po same czubeczki uszu! Tworzysz cuda i to od niechcenia... Ehhhh!! Krzysią być!! ;-)
Zobaczyłam Cafe i poszłam sobie zrobić kawę :) Ale jak zobaczyłam tą prześliczną choinkę z gołąbkami to już łatwo nie było, gdy zapragnęłam, by spełniły się Święta... ;)
OdpowiedzUsuńno i jak zwykle Krzysia zaskakuje. Nie tylko gługnymi pracami ale też przerywnikami, które są zawsze wymyślne i mało spotykane.
OdpowiedzUsuńEhhh niegroźnie zazdroszczę Krysi czasu i wyobraźni. Dobrze że pozwala nam się przynajmniej napatrzeć na te cudeńka, które tworzy.
Nie chwalcie tak bo popadnę w samouwielbienie :)))
OdpowiedzUsuńDoskonale wiecie, że nic tak nie mobilizuje jak odpowiednie towarzystwo, odkąd Was poznałam ( w realu lub tylko necie) to moja wydajność znacznie wzrosła, Wasza chyba też. Same się nakręcamy podglądając i naśladując się nawzajem.
No i jeszcze ten ogrom pomysłów z internetu, stare gazetki robótkowe, na które było mnie stać, to jak stara pyrkająca syrenka, a to co mamy teraz to super merc :))))
Oj tak, ja pamiętam doskonale rysowanie wzorków na papierze milimetrowym! Teraz musiałabym do tego użyć wieeeelkiej lupy :D
OdpowiedzUsuńKrzysiu, francuski wzorek kawowy jest po prostu cudny! Czy mogę się uśmiechnąć do Ciebie o niego?
Jeśli tak, to podaję adres: sam.wiesz.kto@wp.pl
Jeśli nie, to oczywiście rozumiem.
Pozdrawiam najserdeczniej wielce uzdolnioną Koleżankę z rękodzielnego światka :)