czwartek, 27 sierpnia 2009

Mój pierwszy raz .... kartonaż


Nie mam zamiaru naśladować Aty ;) ale tytuł wpisu zapożyczyłam, bo to jednak moje pierwsze zmagania z kartonem. Sporo czasu zajęło mi poznanie podstaw tej sztuki, po francusku to ja tylko obrazki czytam ze zrozumieniem :)

Bardzo mi się podobają oryginalne pudła klejone przez Francuzki, one z kartonu robią nawet meble ! Po oklejeniu papierem lub tkaniną i sklejeniu kilku warstw, karton jest sztywny jak sklejka, można więc naprawdę zrobić, no może nie meble, ale ich dodatkowe, funkcjonalne elementy i to własnoręcznie. Postaram się wybrać trochę linków z dużego bałaganu jaki posiadam. Kartonaż w tej wersji to jakby tekturowe patchworki, najpierw trzeba pociąć materiały, a potem od podstaw posklejać w wymyślony wcześniej wzór.

Słowo kartonaż [ fr. cartonnage] znajduje się w naszych słownikach, cytuję za sjp.pl

1. (zwykle w liczbie mnogiej) wyrób (np. pudełko, oprawa) kartonowy lub tekturowy; 2. w starożytnym Egipcie: trumna zawierająca mumię, malowana i zdobiona rytualnymi napisami, wykonana z drewna lub tkaniny nasyconej gipsem

Mnie interesuje to pierwsze znaczenie. Poszperałam w internecie, odwiedziłam nasz sklep dla plastyków i zaopatrzyłam się w tekturę introligatorską ( arkusz 100x70 cm)
15 mm, bo tylko taka była w tej chwili dostępna, ale w handlu są inne jej grubości. Jaka będzie najwłaściwsza trudno mi dziś powiedzieć.
Wczoraj poczta dostarczyła kilogramowe wiaderko kleju introligatorskiego. Noże: do tapet i krążkowy już od dawna są w moi posiadaniu, maty samoregenerujące się, linijki, pędzle do kleju itp. również. Przydałaby się jeszcze kostka introligatorska, ale
wszystko w swoim czasie.

Eksperymenty zaczęłam od 'bobinek', bardzo mi się podobały te drobiazgi,
kombinowałam jak je wykonać. Początkowo myślałam, że są szyte, potem chciałam okleić papierem, zamówiłam opracowanie ozdobnych wzorków u Rafała, aż trafiłam na dokładne instrukcje.


W trakcie klejenia zrobiłam kilka zdjęć, więc jeśli będą chętni do ich zrobienia umieszczam tutorial.

Najpierw należy przygotować szablon, na każdą 'bobinkę' wycinamy 2 jednakowe części z tektury nie za grubej, ale w miarę sztywnej. Wykorzystałam opakowania po ulubionych czekoladkach. Kartoniki smarujemy klejem po jednej stronie i przyklejamy do tkaniny.











Odcinamy nadmiar materiału i na wszystkich łukach wycinamy go w ząbki ;) Nanosimy klej na brzegach i zawijamy tkaninę, robimy to systematycznie, po jednym ząbku. Tu przydaje się kostka introligatorska lub inny podobny przyrząd, bo trzeba dokładnie wyprofilować krawędzie. Teraz pozostaje już tylko skleić obie części ze sobą i ewentualnie ozdobić, co nie jest obowiązkowe :)










Jeszcze jedno zdjęcie porównujące moją 'bobinkę' z typowymi DMC.


Zrobiłam już trochę mojej właściwej kartonażowej pracy, czyli pudła na guziki, co jest motywem zielonego haftu, pokażę jak ono powstaje w kolejnych postach. Trochę się jednak obawiam, że jeśli mi nie wyjdzie to będzie wstyd, może powinnam pochwalić się ( lub nie) dopiero jak je skończę ;)

Wczoraj miałam przyjemność spędzić kilka godzin w towarzystwie Arkadii i Madziuli w domu Szachrajki. Użytkowniczki babskiego w dziale Aranżacje znajdą wątek 'naturalne ozdoby do kuchni', tam było przygotowywane ogólnopolskie spotkanie, do którego jednak nie doszło. My odwiedziłyśmy Szachrajkę, która w swoim białostockim domu jest teraz tylko gościnnie. Zauroczyły mnie jej piękne stare meble- szafy, szafeczki, witryny, lampy. Zdjęcia na forum nie pokazują całego ich bogactwa, a suszone hortensje zapamiętam na długo. Zawsze mi się podobały te krzewy, teraz zrobię wszystko żeby rosły w moim ogrodzie. A jakimi nalewkami uraczyła nas gospodyni..... możecie się tylko domyślać.

9 komentarzy:

  1. Właśnie wybieram się do miasta. Na szczęście zajrzałam tu przed wyjściem i sporządziłam listę zakupów :-) Mamy tutaj sklep dla plastyków, mam też wielką potrzebę posiadania stosownego pojemnika na kosmetyki. Dzięki za instruktaż.
    A bobinki wyszły Ci naprawdę fajne :-)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Bobinki wyszły śliczne. Jak jakies ozdoby a nie rzeczy uzytkowe :)

    OdpowiedzUsuń
  3. bobinki są super na żywo jeszcze bardziej sympatyczne, a pudełka już się nie mogę doczekać i absolutnie nie wierzę w to że nie wyjdzie - raczej nie ma takiej opcji :)
    Spotkanie rzeczywiście było przesympatyczne a nalewka czereśniowa pychotka. Tylko potem zasnąć nie mogłam ...

    OdpowiedzUsuń
  4. Urocze drobiazgi:)Idealnie trafiłaś z tym instruktażem w moje potrzeby, właśnie zastanawiałam się jak to zrobić;)... wpadły mi w oko takie haftowane XXX :)
    Z pudełkiem na pewno też dasz sobie radę:)

    OdpowiedzUsuń
  5. No pięknie... A ja naiwna zanabyłam dziś widełki, coby rozkminić nie zdobyte jeszcze przeze mnie tereny... A tu znowu coś innego, nowego i szalenie pociągającego...
    Nic to! Twarda bendem! Ło! nie dam się tak łatwo omamić bobinami, chociaż baaaardzo mi leżą ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam ogromną prośbę: oglądałam niektóre z Pani kartek i zauważyłam jedną z wózkiem- na chrzciny. Czy ma Pani dostępne jakieś wzory tego haftu? Bardzo mi na tym zależy, ponieważ pod koniec września jadę na chrzest i myślę, że taka kartka byłaby miłym akcentem.

    Z góry dziękuję za pomoc.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lilka, obejrzyj trochę blogów z kartonażem, pudło na biżuterię to świetny pomysł.

    aeljot, a dlaczego rzeczy użytkowe nie mają być śliczne :)))

    Magda, ja też miałam kłopoty ze snem.

    Jolinka, wiem o czym mówisz, też mi się takie podobają .

    Ata, co za widełki ??? szybko rozkminiaj te tereny.

    Pamela, adresik poproszę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Krzysia, boski pomysł!!!!

    Pudło na biużuterię powiadasz? :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mój email : palemka92@gmail.com

    Z góry dziękuję bardzo :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...