Żeby nie zwariować
Nieczęsto, ale jednak odwiedzam obserwowane blogi i trochę mi żal, że nie mam możliwości porobótkować tak na 100%.
Powstaje tyle pięknych rzeczy, zarażacie się nawzajem nowymi pomysłami, tęsknię za tym :( Żeby całkiem nie wypaść z gry i nie zwariować, coś tam dłubię. Powyciągałam z pudeł zaczęte prace, poukładałam je w różnych zakamarkach obu domków i w wolnej chwili udaję, że robótkuję. Udaję, bo czasami udaje mi się zrobić dosłownie tylko kilka ściegów, ale dobre i tyle.
Właśnie teraz, kiedy jestem ograniczona miejscem i czasem, pojawiło się kilka ciekawych, papierowych zamówień. Staram się je zrealizować. Te powstały tuż przed armagedonem w domu, nie zdążyłam jednak ich pokazać.

Kartka na chrzest dziewczynki o niezwykłym imieniu Lia.
Kartka wzorowana na wielu podobnych, trudno by mi było wskazać pomysłodawcę.
Pudełko z okazji narodzin chłopca kleiłam bardzo długo. Powstało pod wpływem mojej sąsiadki, która w tym wypadku była bardzo zrzędliwa i nieustępliwa oraz pudła ślubnego wykonanego dla mojej siostry. Tamto pudło z braku innych papierków miało takie dziecięce kolory i ciągle kołatał mi się w głowie pomysł na zrobienie czegoś w tym stylu.
Te elementy zrobiłam prawie jednocześnie z kartką na chrzest, długo jednak czekały aż poskładałam je w całość.
Pudełeczko nie ma jeszcze właściciela, imię Jasiek jest przypadkowe i można je w każdej chwili zmienić na inne lub inny napis, w planach jest pudełeczko Małgosia.
Filed under:
o kartkach,
o scrapie









13 Comments
29 września 2011 08:35
Dobrze, że chociaż troszkę możesz przysiąść i odpocząć przy tym co lubisz :-)
Twoje scrapy są piękne i niepowtarzalne.
Życzę Ci, żebyś jak najprędzej mogła robić to co lubisz, a nie to co musisz :-*
29 września 2011 08:58
Krzysiu, naprawdę brakuje mi Twojej obecności w sieci.
Obyś jak najprędzej mogła wrócić do aktywności, które Cię uskrzydlają!
A przy okazji również nas... :)
29 września 2011 09:15
Krzysiu dobrze że chociaż troszkę możesz zająć się tym co lubisz.Karteczki - mistrzostwo!
Pozdrawiam dubo.
29 września 2011 09:55
a ja za Tobą tęsknię namacalnie i w realu a nie tylko w sieci :( ....
29 września 2011 10:23
Wracaj, wracaj - Twoje prace są takie piękne. Kartki i pudełeczko zachwyciły mnie niesamowicie.
29 września 2011 10:49
Super prace, jak zwykle zresztą:)))
Dobrze, że masz taką fajną odskocznię od remontu.
A są w planach jakieś prace z igiełką?:)
29 września 2011 10:56
To miło, że jeszcze pamiętacie...
.... a spróbowałybyście zapomnieć [grozipaluszkiem] :))))
Ata na tym etapie remontu to ja właśnie muszę: muszę sprzątać tony kurzu, muszę pamiętać, żeby przypomnieć mężowi-elektrykowi!!! o oświetleniu, gniazdkach, muszę znać wymiary wanny, umywalki, kabiny, muszę wiedzieć gdzie będę chciała kiedyś coś postawić... choć wszystko wygląda tak, że trudno wyobrazić gdzie i co będzie.
Niedługo jednak przyjdzie taki moment, ze będę lubić: wybierać kolory ścian, glazurę, szafki, zasłonki i firaneczki... już się nie mogę doczekać, choć wtedy na to co lubię najbardziej, robótki, też będzie mniej czasu ;)
Magda, jeśli się nie boisz tych drzwi do średniowiecza jak powiedział kolega Maćka podnosząc szmatę zasłaniającą miejsce po drzwiach między korytarzem, a częścią remontowaną, to wpadaj. Z przyjemnością Cię uściskam w realu, teraz mocno, mocno ściskam Was wirtualnie:)
29 września 2011 11:01
ann_margaret praca z igiełką zaplanowana już od dawna, w sobotę wstawili nam wreszcie okna, a ja marzyłam o hardangerowej zasłonce do kuchni, więc już w niedzielę wszystko sobie wyliczyłam i narysowałam. Jak, mniej więcej, miałaby wyglądać ta zasłonka wiedziałam od lat ;) Chyba obrus znowu będzie musiał poczekać :)))
29 września 2011 16:22
jesteś niesamowita; piękne niespodzianki.
29 września 2011 17:57
Pudełeczko bardzo pomysłowe,
a karteczki cudne zwłaszcza ta na chrzest:)
Cierpliwości tylko pozazdrościc,
pozdrowionka:)))
29 września 2011 20:35
Wspaniałe ;o)
29 września 2011 21:22
Pudełko prześliczne. Jesteś niesamowicie uzdolniona i to wszechstronnie :)
30 września 2011 21:54
Śliczne te pudełeczko na chrzest! A jaka precyzja wykonania - jestem pod wrażeniem. Pozdrawiam.
Prześlij komentarz