Mały Bernard, braciszek Leonarda, urodził się już ponad tydzień temu. Pledzik ukończyłam zanim jeszcze maluszek pojawił się na świecie, nie mogłam go jednak wcześniej sfotografować, bo ostatnio domu nie oglądam w świetle naturalnym.

Od szydełka się odzwyczaiłam, dlatego obawiałam się czy dam radę, ale poradziłam sobie. Można było lepiej ? pewnie, że można i jeśli tylko zabiorę się za szydełko ponownie nie popełnię już tych samych błędów. Będą inne ;)))
Niewyrobioną rękę widać, ale wybrałam też niewłaściwą włóczkę. Chciałam czystą, grubą bawełnę, w efekcie mam dość ciężki kocyk, a nici zużyłam dużo więcej niż się spodziewałam.


Rozmiary to ok. 90 x70 cm, zużyłam 11 motków / 50 g nitek kolorowych oraz ponad 7 białych.
Mam nadzieję, że spodoba się Beniowi, choć bardziej mi zależy na opinii jego mamy ;)))











































