Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SAL 2010. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SAL 2010. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 lutego 2011

Christmas Tree Lane zszywanie lub klejenie


    Moją pierwszą , prototypową, wersję choinki E.Boshop zrobiłam  chyba jeszcze w październiku, kiedy ufarbowałam nitki. Wyhaftowałam na Unifilu DMC tylko niewielki fragment wzoru, a wymiary ma - 18 cm wysokość i 12 cm podstawa, stąd moja późniejsza decyzja o haftowaniu na najdrobniejszej dostępnej u nas tkaninie, czyli lnie obrazkowym 35 ct.


Ta hardangerowa wersja jest zszywana.

    Najpierw przygotowałam szablon z papieru, narysowałam go znikającym flamastrem  na tkaninie z wyszytym motywem i dodatkowo na tkaninie bez haftu,  podszewce oraz cienkiej ocieplinie. 

    Wycięłam materiały z dodatkiem na szew i złożyłam  odpowiednio warstwami, tak aby po zszyciu i przewróceniu wszystkie były na swoich miejscach. 

    Przeszyłam na maszynie, obcięłam nadmiar tkaniny, a ocieplinę wycięłam aż do szwu. Zrobiłam prostopadłe nacięcia na zapasach na szew w rogach i wywróciłam wszystko na prawą stronę. Niezszyty kawałek  zostawiłam na dole, w podstawie, na samym środku. Posłużył do przewrócenia całości oraz jako otwór na patyczek. 

Dokładnie poukładałam tkaninę przy szwie i przeprasowałam.

    Wersja SALowa jest trochę inna, haftowana na lnie obrazkowym, który jest bardzo sztywny, nie miałam ochoty na zabawę z wywracaniem tego, bo okrutnie by się pogniotło. Dlatego zastosowałam prostszą metodę, choć wcale nie szybszą ;)

    Zrobiłam to na podobnej zasadzie jak się robi pinkeep , czyli taki trochę kartonaż. 
    Wycięłam z kartonu odpowiedni trójkąt, zaokrągliłam rogi, przykleiłam do niego ocieplinę, a potem podszewkę. Nałożyłam na to wyhaftowany i wycięty trójkąt z większym zapasem, naciągnęłam i przykleiłam z tyłu tekturki, nie sznurowałam. 

    Nie robiłam też drugiej części w ten sam sposób, len obrazkowy jest bardzo sztywny, więc wycięłam odpowiedni kawałek na plecki, zaprasowałam po ok. 1cm dookoła i podszyłam samą tkaniną, zostawiając otwór na patyczek w środku podstawy. Zszywałam w odległości ok 1-2 mm z tyłu, nie idealnie na boku, jak to się robi w pinkeep, bo niczym nie maskowałam szwu.


    Mam nadzieję, że dokładnie wytłumaczyłam. Marty wersja jest chyba robiona podobnie, tylko bardziej ozdobna, ale niech Marta sama o tym opowie i pokaże wreszcie !!!

środa, 26 stycznia 2011

Powrót do tego co już było- SAL 2010


    Obiecałam Tereni, że opiszę trochę dokładniej jak zrobiłam swoją wersję Christmas Tree Lane- L143  Emie Bishop. Z choinką uporałam się na czas, o czym informowałam we właściwym miejscu i jeszcze przed świętami trafiła do nowej właścicielki. Tutaj jednak nie pokazałam końcowego efektu, dlatego nadrabiam zaległości.


    Na schemacie nie ma zaznaczonych linii cięcia, biegłym w hardangerze nie powinno to sprawić kłopotu, ale niektórzy wolą mieć wszystko czarno na białym, dlatego miejsca przecięcia nici zaznaczyłam na czerwono ;) 

    Tu jest tylko fragment haftu z ażurami, widać jednak, że wycinamy wszystkie nitki, które są zabezpieczone bloczkami.


    Wycinamy po 4 nitki. Przerwy między cięciami to też 4 nitki, dotyczy to tylko tych dłuższych odcinków z prawej i lewej strony haftu.


    Po wycięciu i wysnuciu nici zaczynamy cerowanie mostków. Na zdjęciach oryginału występują jeszcze gołębie oczka, 1/4 kółeczka dzierganego i pojedyncze pikotki.

    Gołębie oczka są umiejscowione schodkowo, w jednym rzędzie, w górnej części ażuru, a pod nimi ćwiartki kółek dzierganych.

    Jak wykonać poszczególne ściegi pisałam na blogu hardangerowym:

W tym wzorze nie robimy pełnego kółka dzierganego a jedynie 1/4 kółka.

 









   


    W tym miejscu zaczynamy przeplatanie nici, aby uzyskać gołębie oczko( zdjęcie z lewej),  kończymy mostek cerowany, wykonujemy połowę kolejnego i cofając się do tyłu przeplatamy 3 nitki, które obdziergamy ( zdjęcie z prawej). Tak jak robi się pętelki do guzików lub wieszaki w ubraniach.

 








  



    Ilość ściegów dzierganych zależy od grubości tkaniny, nici i naszych gustów. Po ostatnim ściegu dzierganym przechodzimy do środka mostka i kończymy jego cerowanie.

Ćwiartki kółek dzierganych też są ułożone schodkowo.


    Mam nadzieję, że w połączeniu z bardzo dobrymi zdjęciami oryginalnego schematu, moje podpowiedzi pomogą  uporać się z tym pięknym i dość łatwym wzorem. 

    Widziałam wersję Marty, na czarnej Luganie, wygląda niesamowicie !!! Zakochałam się w niej, szkoda, że pewnie nie dałabym już rady na czarnym :( 
Marta! pokaż to wreszcie wszystkim!



czwartek, 9 grudnia 2010

Nie powinnam była -SAL 2010


    Zaproszenie dostałam bardzo dawno, ale trzeźwo oceniając sytuację nie miałam zamiaru w tym roku angażować się w tę sympatyczną zabawę. Niestety w pewnym momencie opuścił mnie rozsądek i pod wpływem pewnej gazetki,  świeżo ufarbowanych nitek i małego eksperymentu, wytypowałam dwa wzory i powiedziałam  tak.

    Pomysł pierwszy z przyczyn zaopatrzeniowych nie dał się zrealizować, nadal jest na etapie pomysłu, choć zakupy wstępne poczyniłam.
    Pomysł drugi też się opóźnił i też z tych samych przyczyn- to był znak, żeby  nie zaczynać nic nowego przez świętami, ale już przecież wisiałam na blogu SALowym jako uczestnik.
    
    Jakby tego było mało to okazało się, że nie zrozumiałam regulaminu SALu 2010, nie zrozumiałam, bo go nie czytałam. Krzyżyki musiały być, a ja planowałam tylko hardangerowe ściegi, na szczęście projekt nr2 miał kilka wersji, z xxx również.

    Więcej w tym wszystkim było myślenia, kombinowania, zakupów itp. niż haftowania, te zajęły mi dotąd tylko 3 dni, a raczej wieczory.

    Z tych materiałów powstaje Christmas Tree Lane- L143  Emie Bishop.

    
    Z farbowanych nitek wykonałam prototyp, miało ich powstać więcej, ale w tym roku już nie zdążę, za to pewne elementy wzoru wykorzystam do innych celów. Prototyp okazał się być sporych rozmiarów, dlatego wymyśliłam haftowanie na lnie obrazkowym 35 ct, bo to była najdrobniejsza znana mi tkanina nadająca się do tego haftu. Zmieniłam też kolory mulin DMC, aby bardziej pasowały do moich farbowanych nici perłowych- to te w środku, pomiędzy nitkami DMC na zdjęciu.

Wczoraj mój SAL wyglądał tak


    Dziś ma już trochę ażurów. Z nimi nie mam problemów, tak jak i z xxx, natomiast ściegi płaskie łatwe nie były. Nie bardzo widziałam gdzie należy wkłuć igłę, ale dałam radę. Haftuję nićmi perłowymi DMC # 8 i #12 w kolorze ecru lub 712. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...